Ślady procesu. Recenzja Lidii Jaźwińskiej z wernisażu w Tarnowie

Slady procesu Jacek Jasiniak
„Ślady procesu” to nie tylko tytuł wystawy – to zapis życia, które nieustannie nas rzeźbi….

W Galeria HORTAR w Tarnowie odbył się wernisaż najnowszej wystawy Jacka Jasiniaka – artysty, który powraca do miasta swojej młodości, określanej przez niego z autoironią jako „durną i chmurną”. Ten powrót nie jest jednak sentymentalną podróżą w przeszłość. To świadoma konfrontacja z doświadczeniami, które go ukształtowały – jako człowieka i jako twórcę.

Motywem przewodnim wystawy jest proces – rozumiany jako metafora życia. Proces, który zostawia w nas ślady: emocji, wyborów, upadków, zachwytów, błędów i odkryć. To właśnie one budują naszą tożsamość. Jasiniak traktuje sztukę jako formę zapisu tych doświadczeń – osobistych, ale jednocześnie uniwersalnych. Widz, wchodząc w przestrzeń wystawy, zostaje zaproszony do podróży przez świat intensywnych emocji, twórczej wyobraźni i nieoczywistych znaczeń.

Artysta prowadzi odbiorcę od sfery wewnętrznej ku realności – ku relacjom z otoczeniem, komunikacji i próbie zrozumienia świata. W jego pracach prawda splata się z absurdem, a realizm z subiektywną interpretacją. To malarstwo odważne – zarówno w warstwie formalnej, jak i emocjonalnej. Fascynuje wykorzystaną materią, która w rękach twórcy zyskuje nowe życie i nowe sensy.

Jak sam pisze:
„Nie maluję świata takim, jakim jest. Maluję go takim, jakim go widzę. Użyczam swoich okularów innym, by spojrzeli na świat moimi oczami.”

Całość recenzji – kliknij tutaj – LINK

Tekst/Foto: Lidia Jaźwińska
KULTURA I SZTUKA Tarnowscy Obywatele Kultury Małopolska Mój Tarnów Galeria Sztuki Hortar #JacekJasiniak #malarstwo #medycynaisztuka
Przewijanie do góry